Konkurs Ekologiczne Charaktery Sprzątanie świata - Polska 2019 :: 20-21-22 września 2019 facebook Strona Miry

Prywatna inicjatywa ekologiczna

Poniżej prezentujemy relację z Rodzinnej Akcji Sprzątania Górskich Szlaków. To piękna i budująca opowieść, nadesłana przez pana Mirosława Sadowskiego do naszej Fundacji. Bardzo dziękujemy i z radością prezentujemy ją na łamach naszego wortalu.


"25 czerwca spędzając wraz z przyjaciółmi i ich rodzinami pierwszy weekend tegorocznych wakacji, postanowiliśmy zrobić coś pożytecznego dla naszych górskich lasów. Podczas sobotniej wycieczki z Chyszówek przez Mogielicę, Jasień do Półrzeczek (Beskid Wyspowy) wszyscy - jak jeden mąż- zbieraliśmy śmieci zalegające przy turystycznym szlaku.

Oprócz pobudek proekologicznych, naszym zamiarem było zaszczepienie w młodym pokoleniu wstrętu do wszędobylskich śmieci. To dzieci były głównymi zbieraczami. Każdy był wyposażony w rękawicę, a worek na śmieci został umieszczony we wnętrzu plecaka ze stelażem zewnętrznym, noszonym na plecach pomysłodawcy tej akcji.

Najwięcej śmieci zebraliśmy na samym szczycie Mogielicy. Było tego dobrze ponad 80 litrów. Dwa worki zostawiliśmy przy leśnej drodze przecinającej turystyczny szlak, a jeden wylądował w kontenerze w Półrzeczkach. O pozostawionych workach oraz o całej akcji powiadomiliśmy Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych i Nadleśnictwo w Limanowej. Od Dyrekcji otrzymaliśmy list z podziękowaniem, a od Nadleśnictwa informację, iż pozostawione przez nas worki ze śmieciami zostały zwiezione i umieszczone w miejscu dla nich przeznaczonym. Całą tę naszą akcję szumnie nazwaliśmy Rodzinną Akcją Sprzątania Górskich Szlaków.

Druga edycja tej akcji, miała miejsce podczas naszego jesiennego pobytu w schronisku Cyrla w Beskidzie Sądeckim. Tym razem nasz „zbieraczy” szlak biegł odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego. Biegł przez rozległe górskie hale obficie porośnięte borówkami, co niestety ma swój wpływ na ilość śmieci. Obcięte butelki PET, butelki częściowo wypełnione sfermentowanymi owocami, papierki po słodyczach i chipsach, puszki po piwie walały się po tych halach obficie. Dużo wskazuje na to, iż to nie turyści je tam pozostawili, tylko zbieracze borówek. Tuż po wyjściu ze schroniska Cyrla, przez pierwsze kilkaset metrów zdziwiła nas duża ilość opakowań po chipsach. Światło na to zjawisko rzucił nam właściciel schroniska, mówiąc, iż olbrzymie ilości tego pseudo-jedzenia kupują u niego dzieci z pobliskiego przysiółka. To by wiele wyjaśniało.

Do Cyrli przynieśliśmy trzy studwudziestolitrowe wory śmieci, dwa małe pozostawiliśmy w koszach na śmieci przy schronisku na Łabowskiej. Właściciele schroniska odebrali od nas naszą zdobycz i dokonali segregacji, gdyż właściciele schroniska znani są ze swych proekologicznych poglądów i działań.

W obu Rodzinnych Akcjach udział wzięli: Anna, Józef i Kuba Mirochna, Paweł i Adaś Zięba, Paweł i Szymek Chrzanowscy, Paweł i Mateusz Kawula, Mirosław Sadowski i Elżbieta Ochrymczuk. "

 

Archiwum aktualności

2019 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

2018 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2017 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2016 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2015 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2014 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2013 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2012 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2011 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2010 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2009 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2006 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2005 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2004 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2003 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2002 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12