facebook

Moda na... śmieci

Projektanci mody sięgnęli po materiały, które można znaleźć na wysypisku. To wcale nie polski, kryzysowy pomysł, lecz światowa tendencja.

Nowohuckie Centrum Kultury. Zbliża się godzina 18. Za chwilę rozpocznie się Junk Fashion Show (junk - z ang. śmieci) organizowany przez Szkołę Artystycznego Projektowania Ubioru (SAPU). Amfiteatralna widownia wypełniona jest po brzegi. Niektórzy sto- ją pod ścianami. Zaproszeni goście, dziennikarze, fotoreporterzy. Szum rozmów, zapach perfum. Scena na razie zatopiona w mroku. Scenografia utrzymana w odcieniach szarości i czerni, w tle wieszaki z różnymi ubraniami, jaśnieje jedynie ścieżka wybiegu.

Zakręcone kulisy

Wchodzę na zaplecze. Trudno przecisnąć się przez tłum. Jedne modelki, już ubrane, czekają w kulisach. Inne w samych stringach czy rajstopach - tu nikt się nie wstydzi - wkładają papierowe kreacje pod okiem projektantów. Ostrożnie, żeby nie uszkodzić. Błyska flesz. Modelka w sukience z paczek po papierosach rozmawia przez komórkę. Inna głośno tłumaczy, że za dwa dni leci na pokaz do Mediolanu. Spod białej krynoliny z kalki kreślarskiej wystają czyjeś nogi. To szczupły chłopak upina na modelce spódnicę w ten sposób, żeby unosiła się pod wpływem ruchu, sprawiając wrażenie czegoś nierealnego. - Ma być lekka, bo od ramion pójdą skrzydła łabędzia - mówi Adam Łabędzki, student I roku SAPU. Na porannym przeglądzie prac studentów jego projekt został wysoko oceniony i zakwalifikowany do pokazu. Adam pochodzi z Gdyni, ukończył ekonomiczne studia w Akademii Morskiej, ale już w podstawówce projektował przestrzenne grafiki komputerowe. Obecnie współpracuje z firmą produkującą męską bieliznę. - W przyszłości chciałbym się zająć modą dla mężczyzn. Wydaje mi się, że jest tu duże pole do działania - uśmiecha się.

- Pomożesz mi? - zaczepia mnie dziewczyna, która nie może poradzić sobie z zamontowaniem ogromnych wachlarzy z kolorowej tektury tak, by tworzyły sukienkę. Pomagam, zastanawiając się, czy te zjawiskowe projekty nie są zbyt ulotne. Podczas pokazu modelki muszą chodzić w takt muzyki, zalotnie się wyginać. Czy stroje wytrzymają taką próbę?

Grzegorz Winiarski z Gliwic rozkłada niesamowitą kreację z czarnych kół, między którymi na wysokości ramion, pasa i kolan umieszczone są czarne róże z papieru. Efekt jest niesamowity, bo między okręgami prześwituje nagie ciało modelki. Na głowie dziewczyny Grzegorz upina talerzowaty kapelusz. Chłopak skończył technikum odzieżowe, pracuje w pracowni krawieckiej i zaocznie studiuje w SAPU. Uważa, że dopiero teraz może rozwinąć skrzydła. - Ta szkoła zmusza do kreatywności - rzuca w przelocie. Obok przechodzi modelka w stroju składającym się z serc. Autorką projektu jest Monika Jaworska. Skończyła filozofię, niedawno wróciła z Anglii, gdzie zarobiła na studia w SAPU. - Filozofia otworzyła mi umysł, ale chciałabym mieć bardziej konkretny zawód. Projektowanie bardzo mi odpowiada.

Po liftingu

Pokaz Junk Fashion Show jest centralnym wydarzeniem Ekofashion Weekend, ale poprzedniego dnia w siedzibie SAPU miały miejsce otwarte warsztaty przerabiania ubrań. Poprowadziła je projektantka ubioru i profesorka Anna Niemczyk-Pilarz z pomocą studentów II roku. Przyszło wiele osób niezwiązanych ze szkołą. Przyniosły stare ubrania, niemodne, ale np. uszyte z ciekawej tkaniny. - Zajęcia pokazały, w jaki sposób tchnąć nowe życie w znoszony lub nudny ciuch. Organizowaliśmy je po raz pierwszy, ale myślę że wejdą na stałe do corocznych Ekofashion Weekendów - mówi Anna Niemczyk-Pilarz. Każdy, kto chciał, mógł skorzystać z jej porad. Inspiracją do przerabiania ubrań były nowoczesne projekty, które prezentowano na dużym podwieszonym ekranie. Uczestnicy nie tylko kroili i szyli ciuchy na nowo, ale ozdabiali je pasmanterią, guzikami, paskami - szkoła otrzymuje takie dodatki w prezencie od firm. W efekcie przeróbek powstawały supermodne sukienki bombki, tuniki, kamizelki, żakiety, torby, czapki i inne cuda.

Od jednej z uczestniczek dowiedziałam się, że w Krakowie jest też niewielki sklepik z meblami z odzysku, do którego przyjeżdżają klienci z całej Polski. Prowadzą go Przemysław Krupski i Bartek Kieżun. Odwiedziłam ich. Krupski twierdzi, że pomysł na Miejsce - tak nazywa się sklep - zrodził się podczas remontu mieszkania. Zamiast kupować nowe meble, odnowił kilka z lat 60. i 70. Obicia starych mebli i foteli zostały pokryte fantazyjnymi materiałami. Tak to się spodobało znajomym, że chcieli mieć podobne. Zainteresowanie rosło, dlatego Przemysław i Bartek otworzyli sklep. Handlu- ją głównie znaleziskami z robotniczej Nowej Huty. Ale takimi po liftingu. Często kupują wyposażenia całych mieszkań, ale zdarza im się też wyszperać coś na śmietniskach. Czasem pośród porzuconych gratów ukrywa się prawdziwy skarb. Albo tym skarbem staje się po twórczej odnowie.

Światowe życie śmieci

Do idei odzyskiwania różnych materiałów ze śmietnika i eksperymentowania z nimi odwołują się artyści z całego świa- ta. Australijski projektant Mark Vaarwerk przetapia wszelki plastik, jaki mu wpadnie w ręce, tworząc ciekawą biżuterię. Francuska grupa czterech młodych artystów 5,5 powołała do życia Szpital Mebli. Dla uszkodzonych zabytkowych stołów, krzeseł tworzą "protezy" w postaci pleksiglasowych bla-ów czy nowych siedzisk. Meksykańskie torby Ecoist, zrobione z paczek po chipsach lub papierków po cukierkach, osiągają zawrotną cenę 100 dolarów. Dodatkowo za każdą sprzedaną torbę sadzi się jedno drzewo. Ekologia jest na czasie.

Katarzyna Pełka, studentka V roku wzornictwa katowickiej ASP, z donicy i plastikowych mioteł do zamiatania ulic, zmontowała lampę z czupryną z plastikowego włosia. Pokazała ją na Przetworach - niedawnej artystyczno-recyklingowej imprezie w Warszawie. Już po raz trzeci artyści i studenci szkół artystycznych przetwarzali rzeczy przeznaczone do wyrzucenia na śmietnik. Mogli dać się ponieść fantazji. Do opuszczonego pawilonu na zapleczu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego zwieziono odpadki z całego miasta. Piętrzyły się złamane krzesła, zepsute keyboardy, plastikowe butelki, makulatura, części rozmaitych maszyn. Wszystkie te przedmioty czekały na drugie życie.

Torba z toreb

Na pomysł Przetworów wpadła warszawska artystka Anna Czarnota w grudniu 2006 r. Postanowiła zamknąć w jednym pomieszczeniu na 24 godziny kilkadziesiąt twórczych osób z kilkoma tonami różnych odpadków - niech kombinują, jak w nieużytki tchnąć nowe życie. W ten sposób bęben z pralki stał się żyrandolem, przeterminowana guma do żucia naszyjnikiem, a szczotka polerska zegarem. Z foteli trabanta młodzi projektanci wyczarowali kanapę z futerkowym obiciem. - Zmienia się rola projektanta. Nie chodzi już o wymyślenie krzesła, ale o nadanie mu całkiem nowej formy lub funkcji - uważają Zosia Strumiłło i Ania Łoskiewicz z Beza Projekt, autorki niezwykłych lamp przypominających owady.

Nagrodę na Przetworach zdobyła grupa Lampo, czyli Olga Szczepańska, Miłosz Dąbrowski i Justyna Fałdzińska, którzy jednorazowe torebki foliowe zgrzewają żelazkiem w duże torby, wytrzymałe i wielorazowego użytku. Nowe torby nie rwą się dzięki tajemniczemu składnikowi, który wynaleźli. To także odpad. Torba powstaje z 40 foliówek w ciągu godziny.

Pet w stylu rokoko

Janek Godlewski z plastiglasowych odpadów wykonał przepiękny świecznik inspirowany rokokiem. Marka Złotkiewicza drażniły gromadzące się w biurze plastikowe butelki PET. Są wiotkie, ale gdy jest ich 16, utrzymają znaczny ciężar. Powstał tabopet. Najważniejsze było wymyślenie deski z otworami, w które wkręca się zużyte butelki. - Ze sprasowanej butelki mam klamkę do drzwi i ozdobę, gałkę do szuflady - zauważa Marek Złotkiewicz.

Kiedy po upływie doby powstaną już wszystkie nowe twory, do sali Przetworów wpuszcza się publiczność. Reanimowane przedmioty można kupić i zabrać do domu. Podobne imprezy mają miejsce w Berlinie i Atenach, ale kolebką twórczego recyklingu jest festiwal "La Broderie de l'art" we francuskim miasteczku Roubaix.

W styczniu, w czasie Londyńskiego Tygodnia Mody (jedna z najbardziej prestiżowych imprez w świecie mody), odbyła się estETHICa - inicjatywa promująca ekologiczne rozwiązania według pomysłów młodych projektantów. Prezentowana tam kolekcja autorstwa londyńskiego duetu Junty Stylisation pokazywała, jak w zabawny sposób przerobić ubrania z second handów. W poprzedniej edycji tej imprezy swoje eco projekty zaprezentował Gary Harley, były projektant i dyrektor kreatywny Levi Straussa. Były to niesamowite suknie wieczorowe i ślubne, płaszcze, a nawet kurtki wojskowe wykonane z opakowań po produktach żywnościowych, gazet, starych jeansów.

Z kalki, z gazety, z biletów

- Studenci pierwszego roku SAPU zaprezentują teraz inspirowane geometrią projekty ubrań wykonanych z papieru. Studenci drugiego pokażą stroje z materiałów i ubrań second-hand nawiązujące klimatem do sztuki i kultury Rosji - zapowiada ze sceny Nowohuckiego Centrum dyrektor SAPU Jerzy Gaweł.

- Czy wszyscy są gotowi do pierwszego wyjścia? - krzyczy ktoś na zapleczu. Modelki wygłupiają się, ale gesty zdradzają emocje. - Muszę jeszcze poprawić kolor na butach - rudowłosa dziewczyna przeciska się ze sprejem w ręku i pokrywa zieloną farbą gigantyczne szpile. Z głośników leci rytmiczny podkład. Wychodzi pierwsza modelka, ubrana w półprzezroczystą ślubną suknię z kalki, lekką jak mgła, projektu Adama Łabędzkiego. Z gracją wykonuje obrót i odpływa. Widownia klaszcze i podziwia kolejną kreację, suknię-łabędzia wykonaną techniką origami, ze skrzydłami husarskimi z tektury. Modelki czekające na swój występ, robią miejsce powracającym. A te przebierają się do kolejnego wyjścia. Brakuje miejsca, a mają na to zaledwie chwilę. Studenci ekspresowo demontują kreacje, jeszcze szybciej pomagają wkładać nowe, zmienić buty, podawać torby. Czyjeś dłonie żelem przygładzają fruwające fryzury. - Dziewczyny, za szybko chodzicie! Brakuje czasu na przebranie się! - krzyczy jedna z profesorek.

Wreszcie finał. Ostre jasne światło, ukłony, uśmiechy. Teraz krótki odpoczynek, bo studenci Szkoły Aktorskiej SPOT prezentują edukacyjny happening na temat segregowania czystych śmieci. Ogłoszony zostaje też wynik konkursu na projekt Ekotorby. Wygrywa praca duetu Anety i Piotra Barszczowskich - kolorowana torba zmieniająca rozmiar w zależności od potrzeb. Wyróżnienie zdobywa torba wykonana z biletów autobusowych.

Mufki i walonki

W korytarzu tłoczą się studenci II roku SAPU z "rosyjską" kolekcją. Jest kostium szamerowany niczym mundur carskiego oficera i błyszcząca czarna sukienka mini z pięcioramienną gwiazdą w okolicach pasa. Jest biała kreacja ozdobiona aplikacjami ze wzorem matrioszki i bananowa spódnica wykończona pasem z napisami wykonanymi cyrylicą. Niektórzy projektanci uciekli od tak oczywistych nawiązań i poszukali ich nieco głębiej - w sztuce współczesnej i nieco bliżej - na dzisiejszych moskiewskiej i podmoskiewskiej ulicy. Są więc błyszczące legginsy, bogate suknie dla nuworyszek, mufki i walonki.

Modelki w ekspresowym tempie zmieniają kreacje. Jest też jeden męski model. Ubrany w szarawary i długą koszulę ze stójką. Fanfary wywołują uczestników do finału. Burza oklasków. Pokaz Junk Fashion Show dobiegł końca. Na zapleczu rejwach. Modelki ściskają się ze studentami. Wszyscy są szczęśliwi, żadna z kreacji się nie rozpadła. Dla wielu projektantów była to pierwsza możliwość publicznego zaprezentowania swoich projektów.

Zaczepiam jedną z modelek. - Już po raz trzeci biorę udział w Junk Fashion Show. Uwielbiam tę imprezę. Jest taka ekscytująca, nigdy nie wiadomo, czy wszystko się uda. Mam pokazy w Mediolanie, ale tam wszystko jest tak dopracowane, że nie ma miejsca na niespodziankę. A tu jest eksplozja fantazji. Poza tym ekologia jest trendy.

Reduce, Reuse, Recykle (z ang. "ogranicz kupowanie", "użyj ponownie", "zutylizuj") - to zasada 3 R, promowana przez ekologów na całym świecie. Krakowska impreza doskonale ją realizuje i to z nawiązką. Recykling staje się tu formą sztuki.

Źródło: kobieta.gazeta.pl

 

Archiwum aktualności

2021 1 2 3 4 5

2020 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2019 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2018 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2017 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2016 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2015 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2014 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2013 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2012 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2011 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2010 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2009 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2006 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2005 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2004 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2003 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2002 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12